Rok w przedszkolu - Przemysław Liput








Autor: Przemysław Liput
Tytuł: Rok w przedszkolu
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2016
Oprawa: twarda
Kategoria wiekowa: 0-6


Dryń, dryń… już prawie słychać ten pierwszy wrześniowy dzwonek. Stresujący dzień dla wszystkich dzieci, które rozpoczynają naukę w szkołach, ale i tych, które niepewnym krokiem przekraczają furtkę przedszkola. Muszą puścić ciepłą i bezpieczną dłoń rodzica i pójść w nieznane. Jedne dzieci szybko się aklimatyzują, inne potrzebują więcej czasu, aby znaleźć bratnią duszę i przyzwyczaić się do funkcjonowania w grupie.  Wszystkim dzieciom, które wybierają się do przedszkola warto jednak pokazać, że to może być naprawdę fajne miejsce. Pełne gwaru, rozbrykanych dzieciaków i uśmiechniętych i pomysłowych pań. Jak to zrobić? Siądźcie razem na kanapie i otwórzcie razem Rok w przedszkolu…

Najnowsza kartonówka z serii Rok w tym razem zaprasza do „Słonecznego przedszkola”. To takie przedszkole, które znajduje się w każdym mieście. To takie przedszkole, do którego być może już jutro zawita twoja pociecha. A może już tam uczęszcza od lat? Nieważne, bo Rok w przedszkolu to niesamowita przygoda dla każdego przedszkolaka. Wędrując z bohaterami (których tu bez liku) przez wszystkie miesiące roku, dziecko bardzo dogłębnie poznaje życie w przedszkolu. Pierwszorocznym pomaga oswoić nowe, a nieco bardziej doświadczonym pozwala skakać z radości i wykrzykiwać co chwilę słowa: my też tak robimy! Ja też mam takie przebranie! A my mamy w naszym przedszkolu takie same zabawki! A Antek też zachlapał ostatnio podłogę.




Na każdej z dwunastu rozkładówek panoszą się: Szymon, który lubi się wygłupiać z Krzysiem, Ula, Miłka, która lubi robić psikusy i zjeżdżać po poręczy, Daniela, która lubi budować miasta z klocków, niepełnosprawny Dominik, który uwielbia odgrywać różne role, Hania, która zna prawie wszystkie literki i lubi książki o zwierzętach i wiele innych, wesołych dzieciaków. Całą gromadkę próbuje okiełznać pani Anita – sympatyczna wychowawczyni i pan Marcel – złota rączka. To on naprawia zepsute krany i ukochane zabawki. Bez niego byłoby krucho.


Przedszkolaki bawią się, uczą, odkrywają świat, zawierają przyjaźnie, czasem się kłócą, trochę rozrabiają i dokazują na podwórku. Często przygotowują przedstawienia na ważne okazje i szaleją na balu karnawałowym. Każdego miesiąca zmienia się sceneria, choć to ciągle to samo przedszkole. Pani Anita dba, żeby dekoracje na ścianach, wystawy prac i codzienne zajęcia miała związek z obecną porą roku, czy zbliżającymi się świętami. Normalka, bo przecież w waszym przedszkolu też tak jest prawda?



W Roku w przedszkolu tradycyjnie już nie znajdziecie wielu słów. Mimo to jest wiele do czytania, a w zasadzie do opowiadania. Czytanie z obrazków, zgadywanie, odszukiwanie wszystkich dzieci na każdej ze stron, porównywanie z naszym przedszkolem trwa w nieskończoność. I u was będzie to samo. Gwarantuję.  A przepraszam, jednak jest coś do czytania. Nazwy miesięcy, które znajdują się na przedszkolnym kalendarzu czy na sezonowych dekoracjach.  Jako, że to jedyny tekst na stronach, to bardzo przyciąga uwagę Tymka, który odczytując je za każdym razem, po prostu utrwala sobie nazwy w głowie.  Ilustracje Przemysława Liputa dla nas są zachwycające. Wesołe, wręcz urocze, ciepłe i bardzo, bardzo szczegółowe.





Na pierwszej rozkładówce, znajdziecie też wszystkich bohaterów wraz z krótką charakterystyką. Zwykle to tylko imię i jedno zdanie na temat zainteresowań. Niby nic, a otwiera drogę dziecięcej wyobraźni. No bo jeśli Daniela lubi budować miasta z klocków, to szukamy na kartach rozrzuconych klocków i pięknych budowli i już wiemy, gdzie jest dziewczynka. A taka jedna Zosia, to ciągle coś gubi. Na każdej stronie trzeba jej pomóc odszukać jakiś przedmiot. To fajne, bo przy okazji znajdujemy takie zakamarki przedszkola, których nie widać na pierwszy rzut oka. No i ciekawe komu w grudniu Miłka zrobi psikusa? Przecież ona zawsze jest skora do żartów. A gdyby to jej kiedyś zrobić jakiś kawał. Tak dla odmiany? W tej książce ciągle coś się dzieje. Tylko od dziecka zależy, czy w danym momencie zechce podążać za przedszkolakami, czy też obserwować zmieniające się pory roku. A teraz zagadka! Kto wie, gdzie znajduje się Słoneczne Przedszkole? Nie wiesz? Odszukaj rozkładówkę z labiryntem i w drogę!



Pierwsze samodzielne posiedzenie z książką (zaraz po rozpakowaniu paczki) trwało u nas niemal godzinę.  Tymek siedział u siebie w pokoju i nawet nosa nie wychylił. Potem już nie wytrzymał i przybiegł po mnie z książką pod pachą. Bo przecież musiał mi to wszystko pokazać, opowiedzieć. I wiecie co? On już miał przyjaciół w Słonecznym Przedszkolu. Bo choć nie doczytał dokładnie imion, ani tego, czym dzieci się interesują, poznał je po obrazkach. Wiedział, że z Hanią oglądaliby razem książki o zwierzętach, a z Ignasiem rozegrałby mecz piłki nożnej.  Opowiedział mi o kocie, który normalnie biega po przedszkolu i o dzieciach, które się pryskają wodą i zalewają łazienkę.      I jeszcze o tym, że przedszkolaki robią przedstawienie na Dzień Babci i Dziadka. I jeszcze wiele, wiele innych rzeczy. Ale o tym opowiedzą wam na pewno wasze przedszkolaki jak tylko dostaną w łapki Rok w przedszkolu. A i wiecie co myślę? Że z tą książką pod pachą może się raźniej iść do przedszkola. Można zaprosić kogoś do wspólnego oglądania i już pierwsze koty za płoty!



Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Nasza Księgarnia
http://nk.com.pl/rok-w-przedszkolu/2334/ksiazka.html#.V8aUCjXt1dh



1 komentarze:

  1. Wygląda bardzo zachęcająco. Moje Kluski też lubią książeczki obrazkowe. A i temat na czasie, bo dzisiaj starszy, po wakacyjnej przerwie wrócił do swojego przedszkola:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad