Co robią samoloty i Skąd się bierze miód



Serię „Opowiem ci mamo” Tymek wypatrzył w czeluściach biblioteki. Złapał do rąk „Co robią mrówki” i już nie wypuścił. Jako prawdziwy wielbiciel owadów przepadł całkowicie. Potem były jeszcze pająki, które ja omijałam z daleka (nie cierpię nawet tych bajkowych). No a teraz mamy „Skąd się bierze mód” i „Co robią samoloty”. Myślałam, że T. jest już za duży na tę serię (przeznaczona dla dzieci w wieku od 2 do 6 lat), ale gdzie tam! Teraz dopiero ma frajdę, kiedy może sobie je sam czytać. Niewielka ilość tekstu jest świetnym treningiem i nie zniechęca początkujących czytelników. Zresztą, to seria przeznaczona przede wszystkim do oglądania. Mnogość obrazów i szczegółów sprawia, że można godzinami przewracać te kilka kartonowych stron. I to bez uszczerbku, bo książeczki są niemal niezniszczalne (grube, kartonowe strony).

Jeżeli chodzi o dwa najnowsze tytuły z serii, to muszę przyznać, że dosyć mocno się od siebie różnią.
W Co robią samoloty postawiono przede wszystkim na ilustracje. Istny ruch na niebie! Przewijają się tam samoloty wszelkiej maści. Stare, nowe, małe, duże, zabytkowe, ratunkowe, pasażerskie, transportowe, szybowce, awionetki, drony, latawce i inne.  Głównym bohaterem jest tu polska Wilga, która oprowadza małego odkrywcę po kolejnych kartach.  Jest więc wycieczka do muzeum, wyprawa na szkolenie wojskowe i piknik. Zaglądając razem z nią do hangaru, maluch zobaczy na własne oczy, jak wiele rzeczy się tam dzieje.  Tak jak w poprzednich tytułach i tutaj znalazło się miejsce na zagadki, labirynty i odkrywania różnic. Króciutkie wierszyki Marcina Brykczyńskiego we wspaniałym towarzystwie rysunków Artura Nowickiego, to nie lada gratka dla ciekawego świata malucha. Tę pozycję polecam szczególnie młodszym dzieciom.  










Starsze może zaciekawić druga nowość z serii Opowiem ci mamo, skąd się bierze miód. Tutaj już nie tylko rządzą obrazy. Katarzyna Bajerowicz uzupełniła je naprawdę solidną porcją wiedzy. Skąd się bierze miód? Tak odpowiedz na to pytanie znajdziecie w książeczce, ale jakże ciekawie przedstawione zostało życie pszczół, ich budowa (oczy złożone z 4000 tysięcy małych oczek, specjalna mowa ciała nazywana tutaj sambą) i życie. Z książeczki, która jest moim zdecydowanym faworytem serii, dowiecie się także, że wytwarzanie miodu, to nic w porównaniu z zapylaniem roślin, które Adam Wajrak nazwał ekologicznym cudem współpracy między tak różniącymi się organizmami jak owady i rośliny. Kto by pomyślał, że te małe stworzonka prowadzą takie fascynujące życie.  I w tej książeczce znajdziecie wiele ciekawostek, zgadywanek, a także kilka twórczych inspiracji, z których z wielkim entuzjazmem skorzystaliśmy. Efektem jest spory plaster miodu, który zawisł u T. w pokoju, a zamieszkały w nim dwie urocze pszczółki. Przeczekają u nas zimę, a potem znowu wyruszą w swoją podróż życia.

















Bardzo lubimy te kartonówki. Można je przeglądać bez końca. Bawić się, czytać, opowiadać, zgadywać, obserwować, wypatrywać i zdobywać wiedzę. Polecamy!

http://nk.com.pl/opowiem-ci-mamo-skad-sie-bierze-miod/2245/ksiazka.html#.VmitC7-hRdh


Przypominam, że dwa posty wcześniej wisi konkurs, w którym można wygrać kosmetyki MomMe! Zapraszam serdecznie tutaj

Wpis bierze udział w projekcie Dzikiej Jabłoni Przygody z Książką

https://dzikajablon.wordpress.com/2015/10/06/przygody-z-ksiazka-trzecia-edycja-projektu/
 

19 komentarze:

  1. Przeglądałam te książki w stacjonarnej księgarni i muszę przyznać, że rzeczywiście są rewelacyjnie wydane :) Trochę zniechęciła mnie niewielka ilość tekstu, ale może to nie jest takie złe dla dzieci w tym przedziale wiekowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka właśnie idea tych książeczek. Kiedyś miałam wątpliwości, ale kiedy zobaczyłam jak fajnie można z nimi ćwiczyć opowiadanie, spostrzegawczość i jak dziecko samo może się zająć oglądaniem (godzina na kawę hihi)diametralnie zmieniłam zdanie:)

      Usuń
  2. widzę, że mamy podobne doświadczenia z tą serią - też najbardziej podoba mi się "...miód" i widzę, że dzieci bardzo lubią także pozostałe książki :)
    pszczółki wyszły Wam świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, za sprawą twojego postu o tej serii wypożyczyliśmy wczoraj w bibliotece "Co robią auta". Tymek przepadł:) A "skąd się bierze miód" tak jak pisałaś wygrywa pod względem przekazanej wiedzy:)Dzięki:)

      Usuń
  3. Mamy! Uwielbiamy tą serię. Sama nawet nie wiem kto bardzie, czy ja czy synek. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to samo:) Chyba zawsze najpierw ja zachwycam się książkami dla Tymka:)

      Usuń
  4. Piękne te wydawnictwa, a pszczółki z jajek kinderek są boskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Powiem Tymkowi, to się ucieszy. To w końcu jego dzieło:)

      Usuń
  5. Książki bardzo ciekawe:) Podkradam pomysł na pszczoły :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ciekawe książki, a Was plaster miodu jest świetny!

    OdpowiedzUsuń
  7. My mamy mrówki i auta. Fakt, tekstu mało, ale nagadać się trzeba. Można zapomnieć o kwadransie na herbatę na stojąco:p u nas jest sto pytań do...;)
    A Pszczoły zamówione. Wśród 30- stu innych książek. Ps. Odkryłam księgarnię tańszą niż Aros.pl. Mestro. No i jest jyz didrukowany Rok w lesie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, nagadać się trzeba, ale i dziecko gada:) Lubię to, bo dzięki takim książkom T. zaczął więcej opowiadać. Nie wiem jak u was, ale u nas jest czasem szansa, że T. tak się wkręci w oglądanie, że zapomina o całym świecie. A ja wtedy szybciutka herbatka i już jest energia. Faktycznie Mestro ma dobre ceny. Ja zawsze z Bonito zamawiam, mają trochę tańszą przesyłkę. A macie Rok w lesie czy czekaliście na dodruk? Nam się udało zanim wywiało z księgarni :)

      Usuń
  8. My mamy mrówki i auta. Fakt, tekstu mało, ale nagadać się trzeba. Można zapomnieć o kwadransie na herbatę na stojąco:p u nas jest sto pytań do...;)
    A Pszczoły zamówione. Wśród 30- stu innych książek. Ps. Odkryłam księgarnię tańszą niż Aros.pl. Mestro. No i jest jyz didrukowany Rok w lesie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znamy tej serii, ale pszczółki są super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja polecam, szczególnie pszczółki :)

      Usuń
  10. Mamy auta, mrówki i żaby. Z żab co trochę muszę składać origami. Pszczoły wyglądają super! Plaster miodu stanowczo do wykorzystania, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A proszę bardzo:) Pszczoły z jajek to pomysł autorki. Fajna zabawa z tym była. Żaby z origami? Czekaj niech tylko T. na to wpadnie:)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad