Lokomotywa idealna na prezent





Autor: Julian Tuwim
Tytuł: Lokomotywa
Ilustracje: Katarzyna Bogucka
Wydawnictwo:  Visart
Liczba stron: 16
Puzzle: 12 części
 

Lokomotywę kochają wszyscy. Ma coś w sobie ten Tuwim, że nawet maluchy, które ledwo zaczęły mówić już recytują jego wiersze.  Nie ważne, że długi. Ważne, że rytmiczny, zabawny i naprawdę sam wpadający w ucho.  Ja osobiście wychowałam się na niej i ciągle próbowałam doścignąć w recytacji Piotra Fronczewskiego. Teraz Lokomotywę recytuje mój syn, który także pokochał Tuwima miłością bezwarunkową.  Czy można jednak powiedzieć jeszcze coś nowego w kwestii takiej klasyki? Można :)  Zobaczcie sami.




Mamy pięknie wydany pakiet od Visart, w którego skład wchodzi nie tylko kartonowa książeczka, ale jeszcze duże puzzle. A na ilustracjach znajome twarze? Podchwytliwie pytam T..czy gdzieś już nie widział podobnych obrazków. Pomyślał chwilę, spojrzał na półkę z książkami i wypalił: Rok w mieście!







Bingo moi drodzy, bo retro ilustracje, do tej nowoczesnej wersji Lokomotywy (zarówno w książeczce, jak i na puzzlach) wykonała Katarzyna Bogucka.  Jej oryginalne grafiki polubiliśmy właśnie dzięki kartonówce Rok w mieście. Wiedziałam zatem, że i Lokomotywa w tym klimacie zdobędzie serce T. Nie myliłam się.

źródło ilustracji: http://www.polskailustracjadladzieci.pl

źródło ilustracji: http://www.polskailustracjadladzieci.pl

źródło ilustracji: http://www.polskailustracjadladzieci.pl


Ilustracje K. Boguckiej wydają nam się przede wszystkim… bardzo śmieszne. Naprawdę. Potrafimy zaśmiewać się do łez oglądając grubasów, co jedzą tłuste kiełbasy, starszych panów z wydłużonymi głowami, czy damy o nienaturalnie długich rzęsach. Że nie wspomnę już o panu, który siedzi w armacie i zadowolony czeka, aż go wystrzelą w kosmos. Mam wrażenie, że Tuwim widząc tę książeczkę kiwa głową z zadowoleniem.  Czego, jak czego, ale poczucia humoru odmówić poecie nie można, dlatego jestem pewna, że dystans K. Boguckiej, wyrażający się w zabawnych grafikach urzekłby i jego. Nowoczesność w starym stylu i klasyka w doborowym towarzystwie – tak bym określiła to wydanie.












Książeczka została wydana na grubym kartonie, dlatego bez obaw można ją dać do rączek maluchowi. Jeśli tylko nie będzie próbował jej zjadać, powinna przetrwać.  Ale prawdziwym hitem są puzzle. Również wykonane z grubego kartonu i również z grafikami K. Boguckiej.  Mogą służyć po prostu do zabawy, ale jeśli zaopatrzycie się od razu w zestaw z książką, możecie wykorzystać je w trakcie lektury, ucząc dziecko słuchać ze zrozumieniem.  Jak to zrobić? Bardzo prosto. Wy czytacie tekst, a dziecko na jego podstawie sięga po kolejne puzzle i tworzy długi (dwanaście części) pociąg.  To wersja dla młodszych dzieci. Nam puzzle posłużyły jak nagroda za kolejne linijki samodzielnie przeczytanego tekstu.  Po każdej przeczytanej stronie T. dokłada dwa puzzle i tak, czasem przez cały dzień trwa budowanie. A jaka radość, kiedy złożonym pociągiem można trochę pojeździć po panelach. 

Jeśli nie macie jeszcze pomysłu na prezent pod choinkę dla dziecka, to polecam ten piękny zestaw. Całość mieści się w niezwykle estetycznym pudełku, w którym można przechowywać puzzle. No to co? Para buch! Koła w ruch!

http://visart.pl/

6 komentarze:

  1. Fantastyczne! Ale perełkę znalazłaś :) Miałam kupić to nowe wydanie Muzy, ale dla Hany to prezentowane przez ciebie będzie o wiele lepszą propozycją. Twarde kartki i puzzle. Mamy teraz puzzle składające się z dwóch elementów, ale myślę że spokojnie niedługo przejdziemy na kolejny level ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justyna, cieszę się, że pomogłam:) Nas ten zestaw także zauroczył i zupełnie nie wiem dlaczego tak późno:) Puzzle są duże więc myślę, że jeszcze chwilę i Hania będzie układać wszystkie dwanaście:)

      Usuń
  2. Świetny zestaw! Idealny prezent dla dzieci! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczny pomysł z tymi puzzlami :-) Moja mała książeczki jeszcze woli jeść ale jak ciut podrośnie będę miała na uwadze taki zestaw :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może szkoda jej będzie zjadać takiej lokomotywy? A tak poważnie, mój Tymek miał tendencję do skubania rogów:)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad