Minecraft. Złap Creepera i inne Moby

 



Pamiętacie czasopismo o Wallym? Wpinało się każdą numer do specjalnego segregatora (teraz serię książkową o Wallym wydaje Mamania). W gąszczu ludzi, budynków i przedmiotów trzeba było odnaleźć chudego człowieczka w pasiastym ubranku. Uwielbiałam te wyszukiwanki. Kiedy T. był mały, w Naszej Księgarni pojawiła się seria o Detektywie Pierze. Pomysł ten sam, ale dużo więcej szczegółów i wiele zadań dodatkowych. Uwielbiamy te książki! Do tej pory ukazały się już 3 picture booki z tej serii, a my cały czas czekamy na kolejne. Zdecydowanie za rzadko się pojawiają :)




Jakiś czas temu rozglądałam się za podobnymi książkami i odkryłam, że w wydawnictwie HarperKids ukazała się wyszukiwanka z serii Minecraft. T. oczywiście zaświeciły się oczy, bo jest fanem tych dziwnych, kwadratowych postaci.

Znajdziecie tutaj wybrane światy z Minecrafta, w których trzeba odnaleźć przeróżne stworzenia. Na każdy świat przypadają po dwie strony. Po kilku latach zabaw z Detektywem Pierrem myślałam, że to będzie łatwizna, bo na pierwszy rzut oka nie ma tutaj aż tylu szczegółów. Nic bardziej mylnego. Spróbujcie znaleźć białego królika w zaśnieżonej tundrze, gdzie roi się od takich stworzeń skaczących po białym śniegu, albo posępną wiedźmę na równinach (gdy akurat zaszło słońce i wszystko zlewa się w jeden ciemny kształt). Nie jest wcale tak łatwo. Oczywiście wymiatacz minecraftowy poradził sobie zdecydowanie szybciej niż mama, która co chwilę zapominała, jak ma wyglądać postać, którą trzeba odnaleźć. Pewnie się teraz narażę fanom, ale dla mnie te wszystkie creepery i utopce wyglądają tak samo.





Na końcu książki znajdziecie jeszcze kilka dodatkowych zadań o zwiększonym poziomie trudności. To jest dopiero wyzwanie. Właśnie wybrnęliście z podróży po tajdze, tundrze, bagnach itd., a tu już trzeba wracać i szukać dalej :)




Zabawa jest przednia. Można spędzić z tą książką długie godziny. Ostrzegam tylko, że po godzinie oczy wychodzą z orbit :) W wyszukiwankach lubię najbardziej nagromadzenie szczegółów i zadań do wykonania. Kiedy dochodzimy do ostatniej strony, to nie pamiętamy już, co było na początku. Gwarantuję, że kiedy wyciągniecie książkę po kilku miesiącach, to będzie tak, jakbyście mieli ją pierwszy raz w rękach :)


5 komentarze:

Będzie mi bardzo miło jeśli zostawisz swój ślad